W środę poszłam do ośrodka rehabilitacji dziecięcej. Ośrodek czynny do 18, poszłam naście minut po 14. Nic nie załatwiłam, bo... rejestracja czynna do 14.
W czwartek poszłam, przed 14, nic nie załatwiłam, bo... to pani osobiście musi do rehabilitanta, a on od 8 do 12 jest o_O to ja się pytam, GDZIE wywieszona informacja o tym?
Dzisiaj poszłam, rehabilitanta złapałam, nie ma sprawy, już piszemy, 12 lutego 2014...
A wizytę kontrolną mam mieć na początku lutego 2014, u neurologa :D Dzięki Bogu za panią Iwonkę, która nas rehabilituje prywatnie, i za moją mamę, która uskutecznia sponsoring...
piątek, 6 grudnia 2013
czwartek, 21 listopada 2013
Coś drgnęło!
Dorotka pełza :) Wreszcie! mając 10mcy i tydzień dziewczyna zaczyna przeć naprzód.
Agatka też ma swój sukces - dzisiaj mi pięknie usnęła na kolanach w przychodni :) tak, to sukces dla dziewczynki, która miała problem z zasypianiem i z samym spaniem.
Czyli - jest fajnie :)
Ale, coby różowo nie było, mąż od niedzieli ma focha. Ja nie wiem, ktoś, kto twierdzi, że to kobiety się obrażają - widocznie mego małżona nie zna!
Dobrze, że on tu nie zagląda :D
niedziela, 10 listopada 2013
Zabawkowo - prezentowo 2013
Obiecane :D
Pierwszy prezent, prawdopodobnie na Mikołajki, już mam. Dla Agatki - lalka Nancy. Kupiona na all za 40zł, gdzie z reguły to koszt od 60zł wzwyż. Taniej, bowiem opakowanie jest uszkodzone. Sama lalka całkowicie, że tak napiszę, sprawna - a opakowanie producent dość nieszczęśliwie zrobił, bo zabawka ma 43cm a pudełko jest foliowe, przeźroczyste - gniecie się bardzo. Ale ja i tak planowałam wyjąć lalę, bo chcę jakieś ubranka porobić, więc... po co przepłacać? Dla zainteresowanych podaję aukcję (sprzedawca uczciwy): LALKA NANCY
W ogóle jest to cała seria lalek takich... jak to kiedyś były: nie Barbie, nie bobasy. Sylwetki mają ładne, zgrabne, proporcjonalne.
Do tego kupione mam 2 książki: pierwszą część śmiesznych wierszyków pana Pierdziołki i "Kacper i strachy" Micka Inkpena (fotki empik.pl):
Dumam nad inną książką też - z serii "Ulica Czereśniowa" wydawnictwa Dwie Siostry. Książka bez tekstu, za to z ogromem szczegółów do opowiadania historii i wyszukiwania obrazków. Agatka miała ją w rękach u koleżanki i wielce zafascynowana była, zresztą - ostatnio na tapecie pożyczona z biblioteki książka o wyszukiwaniu... A "Ulicy..." jest 5 wersji: wiosna, lato, jesień, zima i noc (foto jak wyżej):
| Cena ok. 30zł |
Inne pomysły:
- lego duplo, Agatka buduje namiętnie i bawi się naprawdę długo (i tu dla obu dziewczynek, coby zazdrości nie było, chociaż w tym momencie nie potrafię się zdecydować na jakiś zestaw dla Agatki - te, które naprawdę mi się podobają, są za drogie); foto lego.com.pl:
| Cena, np. w mazakzabawki.pl, 68zł |
- Quizomania z serii Dumel Discovery - takie coś, do tego można karty zadań inne też dokupić, kiedyś się to zwało "mózg elektronowy" :D
Ale tak patrzę... konsolka 60zł, karty po 12zł... drogo wychodzi :/ Może zwyczajnie w normalnej wersji? np. 29zł:
| Foto: mazakzabawki.pl, koszt 29zł |
- Gry wszelakie, np. Chińczyk bo nie mamy, Sokole oko (Bystre oczko - 2 różne gry, ale podobne zasady), Kukuryku (fotki: adamigo.pl, ok. 30zł i 50zł):
- My Little Pony - żeby nie było, że tylko edukacyjnie chcę. Agatka nie jest fanką bajki, natomiast lubi te maleńkie figurki (dorwała kiedyś po starszej kuzynce) i faktycznie się nimi bawi. Mamy 2 takie najmniejsze z saszetek, 2 ciuteńkę większe i tak sobie myślę, że radochę by miała z ciut większego jeszcze. Nieee, zdecydowanie nie dam 200zł za interaktywnego zwierza :D ale jakiś taki może? Fotki mazakzabawki.pl (56 i 38zł):
- Geometryczne kształty - Agatka bardzo lubi układać, przekładać, tworzyć wzory - mamy taką maleńką układankę, ale możliwości niewiele, i chyba by jej się to spodobało (można dokupić karty wzorów do tego lub samemu rysować, koszt klocków 40zł, kart 35, do kupienia także w sklepie mojebambino.pl):
| Foto: idedoszkoly.pl |
- Drewniane mebelki dla małych laleczek (razem 120zł, osobno po 35zł):
| Foto: nefere.pl |
- Kulodrom, czyli tor kulkowy - np. taki (foto: smyk.pl, koszt różny):
- Przybijanka:
| Foto: nefere.pl, koszt. 56zł |
A dla Dorotki - będzie żyrafa z klockami, odkupiona od pewnej Izy :)
Pozostałe pomysły:
- sorter prosty (smyk.pl, 40zł, bywają taniej):
- Zjeżdżalnia dla kulek, mazakzabawki.pl, 63zł:
- drewniane puzzle jakieś, z uchwytami, to koszt 10-30zł, jeśli ktoś ma u siebie TK Maxx to polecam, mają świetny wybór firm Goki oraz Melissa & Doug
I z utęsknieniem czekam na katalog zabawkowy sieci Biedronka :D
Życiowe zawirowania
O cholibka, równy miesiąc od poprzedniego postu!
Ale się dzieje u nas... Dorotka znów na rehabilitacji, wylazło wzmożone napięcie mięśni, na razie prywatnie, a 2 grudnia czeka nas neurolog. Poza tym jest pogodna, ma prawie 10mcy, kontaktowa bardzo i w ogóle fajna dziewczynka z niej.
Agatka chodzi dzielnie do przedszkola, które uwielbia, fajnie je i buzia jej się nie zamyka, taka z niej gaduła :)
Moja mama się przedwczoraj połamała, więc mam 3 dziecko na głowie. Nos połamany, rzepka tak samo, szyna gipsowa... a wszystko przez kostkę brukową. Trzymajcie proszę kciuki, by nie skończyło się to operacją, bo mama jest niereformowalna i forsuje nogę bardzo!
Z mężem się mało co widzimy, bo on od rana do wieczora pracuje, a wolne ma w dni kiedy ja dłużej jestem w szkole, więc 3 ostatnie tygodnie to się może po 12h w sumie na tydzień spotykaliśmy. W międzyczasie próbuję prać, gotować, spacerować, bawić się z młodzieżą i... wyszukiwać prezenty grudniowe :D I mam nadzieję, że uda mi się machnąć wieczorem o tym posta, bo myślę nad naprawdę smakowitymi kąskami! Poniżej, ku pamięci, moje dziewczyny:
czwartek, 10 października 2013
Pchełki, ale żabki :D
Pamiętacie z dzieciństwa grę "Pchełki"? Pudełeczko płaskie, kilkadziesiąt malutkich, płaskich krążków, naciskając jednym na drugi trzeba było postarać się trafić w pudełeczko.
Dzisiaj złapaliśmy zabawkę w Ikei - tyle, że pudełko większe i z żabkami :D Rewelacja! Żabki są w 4 kolorach, po 3 sztuki każdego, wielkości jakiejś 5x5cm, mam wrażenie, że spokojnie będą pasowały do łapek 3,5 latki. Plastik fajny, same żabki zresztą sympatyczne. Na środku mają taki dzyndzel, który trzeba nacisnąć, by skoczyły. Impreza kosztuje 20zł, więc całkowicie znośnie. Mąż mnie ograł...
Foto by ikea (kolory przekłamane, są zdecydowanie wyraźniejsze):
niedziela, 15 września 2013
Zabawki w PL niedostępne
Tak sobie oglądam, kurcze, no. Rewelacyjne niektóre i nie ma szans na ich kupno w Polsce :(
Japonia - wybaczcie, ale nie mam pojęcia co to był za sklep, zapisałam sobie fotki (oczywiście nie są mego autorstwa, jeśli trafię na sklep to linkę zapodam) jakiś czas temu by chociaż popatrzeć :) bo - niby nic, Matrioszka zwykła, ale jakie to ładne! Ceny też nie pamiętam... A druga zabawka to owszem, zwyczajna kostka wielofunkcyjna, ale też takich pomysłów u nas niet. Kran i chusteczki mnie zachwyciły :D
Japoński ToysRUs (nie pytajcie, jak się po stronie poruszam :D ) pokazał mi takie cudo:
Z chęcią bym przygarnęła! prawie 6tys. jenów - ile to na złotówki, hę?
A to mnie absolutnie ZACHWYCIŁO:
Kluczyk, wtyczka! chusteczki po raz kolejny, 3,3tys. jenów. Nawiasem mówiąc, widzę w wielu zabawkach japońskich wtyczki - fajna rzecz, może dzięki temu dzieciaki nie garną się tak do prawdziwych kontaktów?
Dla fanów Tomka & Przyjaciół zabawka do kąpieli:
A przy tym padłam - portfel dla niemowlaka. Genialne w swej prostocie!
I ciekawe klocki, takie fantazyjnie śmieszne :)
I pudełko z chusteczkami:
Japonia - wybaczcie, ale nie mam pojęcia co to był za sklep, zapisałam sobie fotki (oczywiście nie są mego autorstwa, jeśli trafię na sklep to linkę zapodam) jakiś czas temu by chociaż popatrzeć :) bo - niby nic, Matrioszka zwykła, ale jakie to ładne! Ceny też nie pamiętam... A druga zabawka to owszem, zwyczajna kostka wielofunkcyjna, ale też takich pomysłów u nas niet. Kran i chusteczki mnie zachwyciły :D
Japoński ToysRUs (nie pytajcie, jak się po stronie poruszam :D ) pokazał mi takie cudo:
Z chęcią bym przygarnęła! prawie 6tys. jenów - ile to na złotówki, hę?
A to mnie absolutnie ZACHWYCIŁO:
Kluczyk, wtyczka! chusteczki po raz kolejny, 3,3tys. jenów. Nawiasem mówiąc, widzę w wielu zabawkach japońskich wtyczki - fajna rzecz, może dzięki temu dzieciaki nie garną się tak do prawdziwych kontaktów?
Dla fanów Tomka & Przyjaciół zabawka do kąpieli:
A przy tym padłam - portfel dla niemowlaka. Genialne w swej prostocie!
I ciekawe klocki, takie fantazyjnie śmieszne :)
I pudełko z chusteczkami:
niedziela, 8 września 2013
Pierwsza wizyta w teatrze
Byłyśmy, znienacka dość, wczoraj. Dodam, że teatr dziecięcy mamy rzut beretem, kwadransik spacerem. Pierwsza sobota sezonu, o ile zazwyczaj teatr obłożony cały, to wczoraj 1/4 sali tylko pełna. Przedstawienie na motywach baśni o Czerwonym Kapturku, zwało się "O dziewczynce katarzynce, Czerwonym Kapturkiem zwanej". Przepiękne! muzyka świetna, postacie - lalki (bo Teatr Dzieci Zagłębia to teatr lalki i aktora) pomysłowe i ładne, ogrom humoru. Agatka, chociaż przedstawienie niby od 4rż - siedziała zasłuchana, zapatrzona, z rozdziawioną buzią :) najpierw w fotelu, potem na moich kolanach, by lepiej widzieć. Śmiała się, klaskała, wilków się nie bała :D nawiasem mówiąc, mamę-wilczycę grała moja koleżanka ze szkoły muzycznej, z którą się biłam - tak się nie trawiłyśmy ;)
Sam teatr to prawdziwy teatr, a nie przypadkowa scena w domu kultury jakimś, więc - klimacik jest. Ogromne wrażenie na młodej zrobiła czerwona kurtyna! I to, że aktorzy na koniec się kłaniali :) wracałyśmy do domu i buzia się córce nie zamykała, ciągle przeżywała, aż bałam się o nocne wrażenia. Ale ok, spektakl tak pozytywnie odebrała, że nie było nocnych pobudek.
Mnie osobiście tylko cholernie drażnily dzieciory z 1 rzędu (w drugim siedziałyśmy, razem z ciotką Justyną i koleżanką Hanią) - tak, dzieciory. Ekipa z urodzin, na oko 6-7latki, takie... rozwydrzone, głośne, chamsko komentujące, ot, dzieci bogatych rodziców bez wychowania.
Ale wizytę w teatrze polecam bardzo :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




