Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawki. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

Buzie - układanka domowa

Moja starsza córka bardzo lubi układać różne buźki. Nieraz rysowałam jakieś oczy, usta, włosy, ona wycinała i robiła z tego twarz. Tym razem postanowiłam narysować więcej elementów i zalaminować. Docelowo jeszcze podkleję folią magnetyczną, lepsza zabawa będzie, gdy części nie będą się przesuwać. Młodsza też się chętnie bawiła, ale tu widać, że słaba stabilność fragmentów twarzy mocno utrudniała pracę - w efekcie D. albo układała elementy po kolei, albo podawała mnie do ułożenia. Ogólnie pomysł polecam, wieki temu widziałam coś takiego na jakimś dzieciowym blogu.








poniedziałek, 30 marca 2015

Kredki z kredek

Dawno już w Internecie widziałam kredki świecowe, zrobione z... kredek świecowych. No wiecie, połamane świecówki wkładacie do formy silikonowej na muffinki czy czekoladki, piekarnik nastawiacie na 100 stopni Celsjusza, czekacie kwadrans aż się stopią i wyciągacie. Schną ok. godziny. No i zrobiłam. Cholernie ciekawa byłam, czy faktycznie to wyjdzie. Wyszło! A córki zadowolone bardzo. Spód kredek gładziutki, natomiast wierzch (wierzch pieczenia) nieładny, ale na innych zdjęciach też to widać - efekt uboczny? Tak sobie myślę, że nawet moim pracowniczym dzieciakom zrobię np. na nagrodę w konkursie jakimś, świecówki niedrogie, a efekt dla dziecka interesujący.





Lody!

Mam nową namiętność. Pinterest :D przeszukuję, masa, masa inspiracji dla nauczyciela wczesnoszkolnego i matki 2 córek przedszkolnych. No i wczoraj zrobiłam lodowe memory:



W oryginale chyba są klejone, ja robiłam na szybko, więc zszywki. Córka starsza od wczoraj podgląda, ale nic jej nie chciałam zdradzić :D

niedziela, 1 marca 2015

Katowicka wystawa klocków lego

Dzisiaj poszłam z Agatką, w towarzystwie koleżanki (to ja) i kolegi (to młoda :D ). Jako dziecko sama na takiej byłam, to były późne lata '80, w chorzowskim Kapeluszu. Wrażenia?
Dawniej - wystawa większa, bardziej nastawiona na dzieci - miejsca do zabawy klockami! 
Teraz - w sumie wystawa nieduża, wszystko za szybami (rozumiem, rzecz jasna, konieczność), ale... nieodparte wrażenie, że to tylko na ciągnięcie kasy nastawione. O dzieciach nikt nie pomyślał dodatkowo jakoś. Nawet sklepik z klockami umieszczony tak, by uzyskać jak największe prawdopodobieństwo opróżnienia portfeli rodziców - wyjść trzeba przez niego. 
Uczciwie przyznam, że ceny ciekawe, nie wszystkie klocki oglądałam, ale jak najbardziej porównywalne z tymi internetowymi - a tu jeszcze koszt wysyłki opada. Nieduże zestawy Lego Friends miały naprawdę korzystne ceny, tak samo duplo czy seria Juniors - na te patrzyłam, bo ceny tych serii kojarzę. Kupione 2 komplety - z serii Lego Juniors - wycieczka na plażę, koszt 42zł - w Internecie najtaniej znalazłam za 37zł bez kosztów wysyłki. Drugi komplet to duplo - mama z wózkiem i dzieckiem, 39zł, z wysyłką najtaniej musiałabym dać 45zł. 
Obawiałam się tych cen wielce, bo wiadomo - z reguły takie imprezy walą po kieszeni, ale polecam ;) Nie wiem, jak wychodzą duże zestawy, mniejsze - korzystnie.

I kilka fotek - telefonicznych :D Urzekło mnie ogromnie miasteczko westernowe - "Pif-Paf City". Brawa też za pomysłowość dla autora budowli pt. Stan wojenny. 









niedziela, 28 września 2014

Pomysły prezentowe-zabawkowe po raz nie wiem który :D

No proszę, i znów - za 2 miesiące Mikołajki :D A potem Gwiazdorek, a potem jeszcze dla mojej młodszej - styczniowe urodziny. W tym roku prezenty muszę znaleźć dla 4,5 latki, 2latki, niespełna 3latka i półroczniaka. No zwyczajnie, nie jestem bogata, trzeba kupować z wyprzedzeniem ;) 

Najłatwiej ze starszą córą, bo ta - ma już pewne marzenia sprecyzowane. No to tak:

Lalki Equestria Girls. Pomijam, że... no brzydkie są. Ale lepsze niż MH. 
Najlepiej Rainbow Dash i Applejack. Koszt - wersje podstawowe ok. 50zł, foto smyk.pl:


Agatka kocha wszelkie księżniczki i wróżki. Zwłaszcza te drugie. Myślę, że spodoba się jej coś z serii Playmobil Fairies/Princess. Na przykład (ceny przeróżne, to, co oglądam to 40-80zł). Wybór jest naprawdę ogromny, jakieś 30 mniejszych i większych zestawów:

Foto: playmobil-blog.pl

Foto: smyk.pl
Z zestawów Playmobil mamy już weterynarza, rodziców z wózkami i domek - naprawdę porządne zabawki, lubiane.

Tradycyjnie już u nas - lego. Tym razem już małe, pewnie seria friends, aczkolwiek ceny są... niemoralne :/ na przykład (foto smyk.pl):


I Barbie - tu nie ma sprecyzowanego typu, po prostu "wróżka" :D Cena na all ok. 80zł (tu foto: smyk.pl):


No i tradycyjnie - książki. Na ten moment wybieram 3 pozycje (foto: matras.pl):





Dla niespełna 3latka mam już kupione coś ;) miecz z grubej, sztywnej pianki - kiedyś Biedronka miała je w ofercie, ładne, do tego chcę dokupić... konia :D takiego na kijku, muszę upolować jakiś kiermasz wiejski, tam widywałam. I drewniany pociąg mam, z nakładanymi klockami. 
Z uporem maniaka też będę dawała książki, mimo, iż młody nie bardzo...

Dla prawie 2letniej Dorotki... Też oglądam Playmobil. Bardzo lubi zabawę różnymi figurkami starszej siostry, niestety - one wszystkie mają jakieś malutkie elementy. Playmobil z serii 1-2-3 jest dostosowany dla maluchów! Tyle, że wybór trudny :D 
Mam na oku też zabawkę, którą kilka razy oglądałam i chciałam kupić Agatce, ale jakoś się rozmyło. Torebka Julii, z laleczką, firmy K'S kids, pokazywałam tutaj:


Dorotka jet BARDZO lalkowa i BARDZO torebkowa. 
Myślę też nad matą wodną, miałam po Agatce, niestety - nie mam pojęcia, gdzie jest. Zaginęła u babci gdzieś, babcia szaf i szafek ma od groma :D Nie do znalezienia.

No i chyba... jako wspólny prezent dla moich dziewczyn poszukam nowych kubeczków, łyżeczek i tym podobnych - dla lalek. Część im się już połamała, pogubiła, zostało niewiele i są aferki ;) 

A dla dziecięcia najmłodszego, półrocznego - się zobaczy. Wpadnie coś w oko, to kupię, za dużo tego na all :D



czwartek, 27 marca 2014

Ciasteczka

Zainspirowana zabawą w dopasowywanie kluczy, znalezioną na kilku blogach* postanowiłam zrobić własną wersję dopasowywanki dla mojej 4latki. I tak po dzisiejszym poranku nie wiem, czy dokończę, bo córa miała swój pomysł na zabawę :) 
Wycięłam dziurkaczami elementy, te kółka-ciasteczka, które robią jako baza, mają 4,5cm. Na nie ponaklejałam różne inne, w sumie jest 20 par. Miały powstać dwie karty pracy - na każdej karcie chciałam nakleić po 10 ciasteczek, jak sobie roboczo elementy nazwałam, a córa miała dopasowywać. Ale ona od razu zaczęła segregować - najpierw te, które mają duże serca, potem te z gwiazdami dużymi, potem wszystkie z gwiazdami, potem wyszukiwała pary... No i w efekcie nie wiem, czy robiąc plansze z naklejoną częścią nie zburzę jej wizji zabawy? 
Ogólnie rzecz banalna do zrobienia, aczkolwiek naklejanie dość pracochłonne, jakieś 1,5 się bawiłam w to. I tak sobie myślę, że właściwie nie widziałam nigdzie tego typu zabawki - w miarę płaskie elementy trwałe (plastik?), ale do segregowania w różny sposób? Bo tradycyjne figury geometryczne po pewnym czasie jednak nudzą, a tu jest jednak dużo możliwości segregowania - kolory, kształty, wielkość naklejonych elementów, rodzaj i kolor elementów, sam rodzaj... Nie wiem, czy da się te ciasteczka zalaminować, bo użyłam bardzo grubego kartonu o gramaturze 240.

* Klucze też zrobiłam, ale czekają na fotki, w dwóch wersjach. I za nic w świecie nie pamiętam, na których blogach je widziałam... W każdym razie kluczowy pomysł nie jest mój.




poniedziałek, 24 marca 2014

Urodzinowa lista prezentów

Co prawda moja starsza córa, która w maju skończy 4lata, zapytana o prezent marzeń odpowiada: hula hop w czerwone i pomarańczowe paseczki i żelki... :D ale jednak szukam czegoś jeszcze. Tym bardziej, że o hula hop najpierw ciotkom powiedziała ;)

Dziewczę ma fazę na zabawę bobasem. Wózek jest, łóżeczko jest, nocniczek też, brakuje ubranek i... torby do wózka. O tej torbie to słyszę na każdym spacerze! A więc w planach torba na wózek lalczyny oraz ubranka. Oryginalne kosztują jakieś niewyobrażalne pieniądze, z całym szacunkiem dla producenta, ale nie dam 30-50zł za maleńki ciuszek dla bobasa! mamy bobasa niefunkcyjnego Baby Annabell, 38cm, ale dla takich lal na allegro można spokojnie kupić szyte ciuszki za 10-20zł cały zestaw, np.:


Torba - tu problem, bowiem same torby pojawiają się rzadko. Ale są, koszt niewygórowany, np. taka 37zł: 

Kolejny pomysł (bo oczywiste, że tu prezentuję pomysły, a nie to, co kupię na pewno :D ) to maleńka laleczka z serii Polly Pocket, Agu ma drewniane mebelki, i niby jakieś małe lale mamy, ale one tak na styk pasują, lepsza byłaby mniejsza. Ale to muszę na żywo obejrzeć, bo coś mi się kołacze w głowie, że one wszystkie małe, ale tak jakby niektóre... bardziej. A nam takie 10-12cm potrzebne. Ale całkiem sympatyczne one, cenowo od kilkunastu do, wiadomo, kilkuset... Ale takie, jak poniżej, to z reguły ok. 50zł:

Foto: awordywoman.com
Jestem przy lalkach, no to jeszcze - wanienka z akcesoriami. Aczkolwiek nasz bobas (a właściwie: bobasy, bo młodsza ma identycznego) nie nadają się do prawdziwej kąpieli. No ale może, może:


Koszt 45zł.

Szalenie spodobała mi się też kuchnia play-doh, na stronie smyk.pl wygląda tak:

Natomiast cena spora, od 75zł na all (+ wysyłka, rzecz jasna). Ale kusi, kusi, córa uwielbia ciastolinę i uwielbia gary. 

Książki! Ponieważ posiadamy jedną część ulicy Czereśniowej - Lato, to chciałabym dla niej wiosnę lub jesień, do porównywania ilustracji. Młoda uwielbia! Koszt do 30zł.

Może puzzle? jakieś ciekawe, bo szczerze mówiąc już na disneyowską grafikę patrzeć nie mogę. Ale takie:

http://www.dadum.pl/ksiezniczki-puzzle-54-elementow-djeco.html   54el., 57zł (spuśćmy litościwie zasłonę...)


A może coś z Reksiem albo Bolkiem i Lolkiem? Alexander wydał teraz takie, po 60 elementów,  bardzo duży wybór. I ceny fajne, do kilkunastu złotych. Albo Krecik? Te są urocze:


tyle, że strasznie mnie drażnią opakowania zbiorcze, zdecydowanie wolę jeden obrazek w pudełku.

Tak całkiem edukacyjnie to myślę o klockach Dienesa, tych dużych:

Koszt nie jest wypaśny, do 50zł, Agu lubi segregować, układać, lubi w ogóle wszelkie mozaikowe zabawy.

A propos mozaiki, myślę też o dobraniu mniejszych niż mamy w naszej mozaice Quercetti kołeczków, nasze mają 15mm a ja bym 10mm brała, w tubie:



No i oczywiście - hulajnoga! obowiązkowo z 2 kołami z przodu, jednym z tyłu. Z posiadanej obecnie wyrosła i słyszę jęki, stęki "mamusiaaaa ja chcę wziąć hulajnogę!". Ale to mierzyć muszę i w ogóle przetestować, czy gwiazda tak tylko jęczy, czy faktycznie się znów spodoba, bo impreza droga już - zdecydowanie powyżej stówy, za to jaki szał by był :D

http://allegro.pl/hulajnoga-3kolowa-twist-and-roll-hello-kitty-mondo-i4049878376.html

----------------
Mam wrażenie, że jeszcze o czymś myślałam... A! już wiem, zestaw kreatywny :D w empiku widuję ogrom dupereli typu ruchome oczka, włochate patyczki czy piankowe kształty. Myślę, że taki zestawik sprawiłby córce ogrom frajdy, bo ona dłubanie plastyczne wielbi.

I na razie chyba tyle, chociaż pewnie jeszcze coś powrzucam :)

niedziela, 29 grudnia 2013

Kwiatkowa gra

Dawno, dawno temu, jako przedszkolak, miałam grę "Piramidka - gra w kolory". Rzecz banalna w zamyśle, 4 pałeczki do nawlekania kulek, 6 kolorów kulek, kostka z kolorami - kto pierwszy zbudował całą piramidkę tak, by kolory się nie powtórzyły, wygrywał. Uwielbiałam! Teraz gra nie do kupienia, ale wypatrzyłam z babcią rzecz podobną - pokazywałam chyba, producent GOKI, budować należy 4 kwiatki jednobarwne.

Każdy kwiatek to 5 jednokolorowych krążków (czerwony, zielony, niebieski bądź żółty) i szósty krążek - płatki. Do tego duża, sześcienna kostka, na której czterech stronach są kółka z danym kolorem, na piątej stronie czterobarwne kółko, na szóstej chmurka, która dmucha ;) Rzecz polega na ułożeniu swojego kwiatka, wygrywa oczywiście pierwszy cały kwiatek. Wyrzucenie kostką swojego koloru oznacza, że można nałożyć jeden krążek, strona czterokolorowa mówi, że każdy w grze nakłada jedno kółko, a chmurka - że niestety wyrzucający musi zdjąć jeden element.

Gra się szybko, jedna partia to kilka minut, więc - 3,5 latka się nie znudzi (ba! grywamy po kilka-kilkanaście razy z rzędu), a zasady na tyle proste, że bez problemu rozumie je i akceptuje - co u nas jest priorytetem.

Wykonanie zabawki rewelacyjne, to moja pierwsza styczność z tą firmą i z czystym sumieniem polecam.

FOTO: www.maxizabawa.pl

piątek, 20 grudnia 2013

Zabawka nie całkiem montessoriańska

Ogromnie, ogromnie spodobało mi się wyszperane w Sieci pudełko z kulką. Ale jak to zabawka w stylu Marii Montessori - drogie. 75zł...i 17zł kurier.



Szukałam więc czegoś tańszego. Znalazłam! Nie dość, że już z kurierem 60zl, to jeszcze - muszę tu ogromnie pochwalić sklep Grymasek z Bytomia - genialna obsługa! błyskawiczna, jeszcze dzisiaj ok. 9 rano dzwoniłam, czy będzie paczka wysłana, a za 3h miałam przesyłkę! I kurier fajny, kumaty, przywiózł do pracy. 

Ale do brzegu :D Dorotka dostanie taką przebijankę firmy GOKI - kulki można wbijać młotkiem, ale też po otwarciu klapki mogą wysypywać się z pudełeczka, całkiem, jak w oryginale montessoriańskim :)

Foto: ceneo.pl

niedziela, 15 grudnia 2013

Mikołaj był? był! no to jeszcze Gwiazdorek...

Mikołaj był, a jakże. Przyniósł kilka rzeczy, mniej lub bardziej udanych. Te, które Agatka (bo Dorka cieszy się ze wszystkiego na razie) sobie upodobała to konik MLP do malowania (dziękujemy Mikołajce chrzestnej :D ) i książka do oglądania "Lato na ulicy Czereśniowej" - szał. Lalka Nancy do czesania trafiona o tyle, o ile (ale u nas na czesanie są napady), chomiczek zhu zhu od babci olany (za to Dorcia się cieszy :D ), smartfonik Vtech od dziadków też ignorowany, ale tu pewna jestem, że Agu sięgnie po niego, ogólnie rzecz fajna i pewnie za jakiś czas będzie niezła zabawa. Trafiła się dziewczynie też bardzo przyjemna gra, też polubiona, o zagadkach. Za to śrubki kompletnie dziecko olało, czego się nie spodziewałam :D ale pewnie młodsza siostra się pobawi, a może kuzyn młodszy? nie zmarnują się (ostatecznie zawsze mogę do pracy zabrać :D ). Poniżej fotki smartfonika i gry, bo nie pokazywałam wcześniej:

Foto: smyk.pl, koszt od 60zł wzwyż

Zagadkowe wierszyki, foto: smyk.pl, koszt 22-25zł

Dorotce Święty przyniósł sorter, ślimaczka - piramidkę, maleńkiego bobaska i aparat foto do zabawy (a to już całkiem przypadkiem, bo znalazłam w czeluściach szuflady taki zachomikowany sprzed roku jakoś). No i najfajniejszy chyba dla niej prezencior - kolejka/przeplatanka Mula z IKEA ;) 

Gwiazdor ma już schowany wspólnie z babcią finansowany dom duplo:

Foto: smyk.pl, koszt 200zł wzwyż
Droga rzecz, nawet rok temu pisałam, że bardzo drogie i nie kupimy... Ale Agu BARDZO lubu budować z duplo, prezent na pół z babcią, no i za jakiś czas Dorotka pewnie też skorzysta, więc tym razem się skusiliśmy. Do tego rzecz jasna książeczki, wcześniej już pokazywane (Pan Pierdziołka spadł ze stołka oraz Kacper i strachy), babcia dorzuca też piórnik z Hello Kitty (mdleję! ale niech będzie, młoda lubi, a rysuje non stop to niech może zabrać ze sobą narzędzia też), puzzle podłogowe z księżniczkami Disney'a, grę drewnianą o taką:

Foto: prezentgift.pl, cena tamże 49zł, nasz egzemplarz trafiony za 40zł w TK Maxx
I malutka, w naprawdę maleńkiej, aczkolwiek uroczej puszeczce gra kalambury :) 

Foto: babybart.pl, koszt 29zł, producent HABA

Dorotka... prawdopodobnie jakiś zestaw duplo, ponieważ już są o nie kłótnie :D puzzle z uchwytami ze zwierzakami wiejskimi, żyrafkę FP z klockami do wrzucania. A więcej pomysłów brak, bo tu zaraz 1 urodziny!


niedziela, 10 listopada 2013

Zabawkowo - prezentowo 2013

Obiecane :D
Pierwszy prezent, prawdopodobnie na Mikołajki, już mam. Dla Agatki - lalka Nancy. Kupiona na all za 40zł, gdzie z reguły to koszt od 60zł wzwyż. Taniej, bowiem opakowanie jest uszkodzone. Sama lalka całkowicie, że tak napiszę, sprawna - a opakowanie producent dość nieszczęśliwie zrobił, bo zabawka ma 43cm a pudełko jest foliowe, przeźroczyste - gniecie się bardzo. Ale ja i tak planowałam wyjąć lalę, bo chcę jakieś ubranka porobić, więc... po co przepłacać? Dla zainteresowanych podaję aukcję (sprzedawca uczciwy): LALKA NANCY 

W ogóle jest to cała seria lalek takich... jak to kiedyś były: nie Barbie, nie bobasy. Sylwetki mają ładne, zgrabne, proporcjonalne. 

Do tego kupione mam 2 książki: pierwszą część śmiesznych wierszyków pana Pierdziołki i "Kacper i strachy" Micka Inkpena (fotki empik.pl):



Dumam nad inną książką też - z serii "Ulica Czereśniowa" wydawnictwa Dwie Siostry. Książka bez tekstu, za to z ogromem szczegółów do opowiadania historii i wyszukiwania obrazków. Agatka miała ją w rękach u koleżanki i wielce zafascynowana była, zresztą - ostatnio na tapecie pożyczona z biblioteki książka o wyszukiwaniu... A "Ulicy..." jest 5 wersji: wiosna, lato, jesień, zima i noc (foto jak wyżej):

Cena ok. 30zł

Inne pomysły:
- lego duplo, Agatka buduje namiętnie i bawi się naprawdę długo (i tu dla obu dziewczynek, coby zazdrości nie było, chociaż w tym momencie nie potrafię się zdecydować na jakiś zestaw dla Agatki - te, które naprawdę mi się podobają, są za drogie); foto lego.com.pl:

Cena, np. w mazakzabawki.pl, 68zł

- Quizomania z serii Dumel Discovery - takie coś, do tego można karty zadań inne też dokupić, kiedyś się to zwało "mózg elektronowy" :D


Ale tak patrzę... konsolka 60zł, karty po 12zł... drogo wychodzi :/ Może zwyczajnie w normalnej wersji? np. 29zł:

Foto: mazakzabawki.pl, koszt 29zł
- Gry wszelakie, np. Chińczyk bo nie mamy, Sokole oko (Bystre oczko - 2 różne gry, ale podobne zasady), Kukuryku (fotki: adamigo.pl, ok. 30zł i 50zł): 

 

- My Little Pony - żeby nie było, że tylko edukacyjnie chcę. Agatka nie jest fanką bajki, natomiast lubi te maleńkie figurki (dorwała kiedyś po starszej kuzynce) i faktycznie się nimi bawi. Mamy 2 takie najmniejsze z saszetek, 2 ciuteńkę większe i tak sobie myślę, że radochę by miała z ciut większego jeszcze. Nieee, zdecydowanie nie dam 200zł za interaktywnego zwierza :D ale jakiś taki może? Fotki mazakzabawki.pl (56 i 38zł):

 

- Geometryczne kształty - Agatka bardzo lubi układać, przekładać, tworzyć wzory - mamy taką maleńką układankę, ale możliwości niewiele, i chyba by jej się to spodobało (można dokupić karty wzorów do tego lub samemu rysować, koszt klocków 40zł, kart 35, do kupienia także w sklepie mojebambino.pl): 

Foto: idedoszkoly.pl

- Drewniane mebelki dla małych laleczek (razem 120zł, osobno po 35zł):

Foto: nefere.pl
- Kulodrom, czyli tor kulkowy - np. taki (foto: smyk.pl, koszt różny):

- Przybijanka

Foto: nefere.pl, koszt. 56zł

A dla Dorotki - będzie żyrafa z klockami, odkupiona od pewnej Izy :)

Pozostałe pomysły:

- sorter prosty (smyk.pl, 40zł, bywają taniej):



- Zjeżdżalnia dla kulek, mazakzabawki.pl, 63zł:


- drewniane puzzle jakieś, z uchwytami, to koszt 10-30zł, jeśli ktoś ma u siebie TK Maxx to polecam, mają świetny wybór firm Goki oraz Melissa & Doug

I z utęsknieniem czekam na katalog zabawkowy sieci Biedronka :D