niedziela, 15 grudnia 2013

Mikołaj był? był! no to jeszcze Gwiazdorek...

Mikołaj był, a jakże. Przyniósł kilka rzeczy, mniej lub bardziej udanych. Te, które Agatka (bo Dorka cieszy się ze wszystkiego na razie) sobie upodobała to konik MLP do malowania (dziękujemy Mikołajce chrzestnej :D ) i książka do oglądania "Lato na ulicy Czereśniowej" - szał. Lalka Nancy do czesania trafiona o tyle, o ile (ale u nas na czesanie są napady), chomiczek zhu zhu od babci olany (za to Dorcia się cieszy :D ), smartfonik Vtech od dziadków też ignorowany, ale tu pewna jestem, że Agu sięgnie po niego, ogólnie rzecz fajna i pewnie za jakiś czas będzie niezła zabawa. Trafiła się dziewczynie też bardzo przyjemna gra, też polubiona, o zagadkach. Za to śrubki kompletnie dziecko olało, czego się nie spodziewałam :D ale pewnie młodsza siostra się pobawi, a może kuzyn młodszy? nie zmarnują się (ostatecznie zawsze mogę do pracy zabrać :D ). Poniżej fotki smartfonika i gry, bo nie pokazywałam wcześniej:

Foto: smyk.pl, koszt od 60zł wzwyż

Zagadkowe wierszyki, foto: smyk.pl, koszt 22-25zł

Dorotce Święty przyniósł sorter, ślimaczka - piramidkę, maleńkiego bobaska i aparat foto do zabawy (a to już całkiem przypadkiem, bo znalazłam w czeluściach szuflady taki zachomikowany sprzed roku jakoś). No i najfajniejszy chyba dla niej prezencior - kolejka/przeplatanka Mula z IKEA ;) 

Gwiazdor ma już schowany wspólnie z babcią finansowany dom duplo:

Foto: smyk.pl, koszt 200zł wzwyż
Droga rzecz, nawet rok temu pisałam, że bardzo drogie i nie kupimy... Ale Agu BARDZO lubu budować z duplo, prezent na pół z babcią, no i za jakiś czas Dorotka pewnie też skorzysta, więc tym razem się skusiliśmy. Do tego rzecz jasna książeczki, wcześniej już pokazywane (Pan Pierdziołka spadł ze stołka oraz Kacper i strachy), babcia dorzuca też piórnik z Hello Kitty (mdleję! ale niech będzie, młoda lubi, a rysuje non stop to niech może zabrać ze sobą narzędzia też), puzzle podłogowe z księżniczkami Disney'a, grę drewnianą o taką:

Foto: prezentgift.pl, cena tamże 49zł, nasz egzemplarz trafiony za 40zł w TK Maxx
I malutka, w naprawdę maleńkiej, aczkolwiek uroczej puszeczce gra kalambury :) 

Foto: babybart.pl, koszt 29zł, producent HABA

Dorotka... prawdopodobnie jakiś zestaw duplo, ponieważ już są o nie kłótnie :D puzzle z uchwytami ze zwierzakami wiejskimi, żyrafkę FP z klockami do wrzucania. A więcej pomysłów brak, bo tu zaraz 1 urodziny!


środa, 11 grudnia 2013

Choroby, choinki i takie tam

Choróbska u nas. Dziewczyny i ja, one lajtowo na gardło, ja potwornie na anginę ropną. Się lekarz za głowę złapał... Przez 3 dni bolało wszystko, każdy cm skóry, uszy, gardło, mięśnie... niemożność jedzenia, picia, mówienia, w nocy duszności. Paskudztwo! poród lepszy. A lek dostałam taki, że mi dodatkowe atrakcje zapewnia - jest potwornie gorzki :/ 
Za to wczoraj zaczęłam już człowieka przypominać i z Agatką machnęłyśmy choinkę. Tzn. głównie ona, ja narysowałam kontur i coś tam przy malowaniu pomogłam, przy okazji młoda się dowiedziała co zrobić, gdy ma tylko żółty i niebieski, a zielonego nie :D Wycinała bombki samodzielnie (te ciut bardziej krzywe jej) i jestem z mojej córy naprawdę dumna - radzi sobie coraz lepiej. Ale ona lubi wszelkie plastyczno - techniczne zabawy, sprawiają jej ogrom radości i zajmują na długo. W sumie nie ma dnia, by czegoś nie dłubała. Choinka namalowana na dużym kartonie po czymś tam:


piątek, 6 grudnia 2013

Jak w Polsce załatwia się rehabilitację

W środę poszłam do ośrodka rehabilitacji dziecięcej. Ośrodek czynny do 18, poszłam naście minut po 14. Nic nie załatwiłam, bo... rejestracja czynna do 14.
W czwartek poszłam, przed 14, nic nie załatwiłam, bo... to pani osobiście musi do rehabilitanta, a on od 8 do 12 jest o_O to ja się pytam, GDZIE wywieszona informacja o tym?
Dzisiaj poszłam, rehabilitanta złapałam, nie ma sprawy, już piszemy, 12 lutego 2014...

A wizytę kontrolną mam mieć na początku lutego 2014, u neurologa :D Dzięki Bogu za panią Iwonkę, która nas rehabilituje prywatnie, i za moją mamę, która uskutecznia sponsoring...

czwartek, 21 listopada 2013

Coś drgnęło!

Dorotka pełza :) Wreszcie! mając 10mcy i tydzień dziewczyna zaczyna przeć naprzód.
Agatka też ma swój sukces - dzisiaj mi pięknie usnęła na kolanach w przychodni :) tak, to sukces dla dziewczynki, która miała problem z zasypianiem i z samym spaniem. 

Czyli - jest fajnie :)
Ale, coby różowo nie było, mąż od niedzieli ma focha. Ja nie wiem, ktoś, kto twierdzi, że to kobiety się obrażają - widocznie mego małżona nie zna! 

Dobrze, że on tu nie zagląda :D

niedziela, 10 listopada 2013

Zabawkowo - prezentowo 2013

Obiecane :D
Pierwszy prezent, prawdopodobnie na Mikołajki, już mam. Dla Agatki - lalka Nancy. Kupiona na all za 40zł, gdzie z reguły to koszt od 60zł wzwyż. Taniej, bowiem opakowanie jest uszkodzone. Sama lalka całkowicie, że tak napiszę, sprawna - a opakowanie producent dość nieszczęśliwie zrobił, bo zabawka ma 43cm a pudełko jest foliowe, przeźroczyste - gniecie się bardzo. Ale ja i tak planowałam wyjąć lalę, bo chcę jakieś ubranka porobić, więc... po co przepłacać? Dla zainteresowanych podaję aukcję (sprzedawca uczciwy): LALKA NANCY 

W ogóle jest to cała seria lalek takich... jak to kiedyś były: nie Barbie, nie bobasy. Sylwetki mają ładne, zgrabne, proporcjonalne. 

Do tego kupione mam 2 książki: pierwszą część śmiesznych wierszyków pana Pierdziołki i "Kacper i strachy" Micka Inkpena (fotki empik.pl):



Dumam nad inną książką też - z serii "Ulica Czereśniowa" wydawnictwa Dwie Siostry. Książka bez tekstu, za to z ogromem szczegółów do opowiadania historii i wyszukiwania obrazków. Agatka miała ją w rękach u koleżanki i wielce zafascynowana była, zresztą - ostatnio na tapecie pożyczona z biblioteki książka o wyszukiwaniu... A "Ulicy..." jest 5 wersji: wiosna, lato, jesień, zima i noc (foto jak wyżej):

Cena ok. 30zł

Inne pomysły:
- lego duplo, Agatka buduje namiętnie i bawi się naprawdę długo (i tu dla obu dziewczynek, coby zazdrości nie było, chociaż w tym momencie nie potrafię się zdecydować na jakiś zestaw dla Agatki - te, które naprawdę mi się podobają, są za drogie); foto lego.com.pl:

Cena, np. w mazakzabawki.pl, 68zł

- Quizomania z serii Dumel Discovery - takie coś, do tego można karty zadań inne też dokupić, kiedyś się to zwało "mózg elektronowy" :D


Ale tak patrzę... konsolka 60zł, karty po 12zł... drogo wychodzi :/ Może zwyczajnie w normalnej wersji? np. 29zł:

Foto: mazakzabawki.pl, koszt 29zł
- Gry wszelakie, np. Chińczyk bo nie mamy, Sokole oko (Bystre oczko - 2 różne gry, ale podobne zasady), Kukuryku (fotki: adamigo.pl, ok. 30zł i 50zł): 

 

- My Little Pony - żeby nie było, że tylko edukacyjnie chcę. Agatka nie jest fanką bajki, natomiast lubi te maleńkie figurki (dorwała kiedyś po starszej kuzynce) i faktycznie się nimi bawi. Mamy 2 takie najmniejsze z saszetek, 2 ciuteńkę większe i tak sobie myślę, że radochę by miała z ciut większego jeszcze. Nieee, zdecydowanie nie dam 200zł za interaktywnego zwierza :D ale jakiś taki może? Fotki mazakzabawki.pl (56 i 38zł):

 

- Geometryczne kształty - Agatka bardzo lubi układać, przekładać, tworzyć wzory - mamy taką maleńką układankę, ale możliwości niewiele, i chyba by jej się to spodobało (można dokupić karty wzorów do tego lub samemu rysować, koszt klocków 40zł, kart 35, do kupienia także w sklepie mojebambino.pl): 

Foto: idedoszkoly.pl

- Drewniane mebelki dla małych laleczek (razem 120zł, osobno po 35zł):

Foto: nefere.pl
- Kulodrom, czyli tor kulkowy - np. taki (foto: smyk.pl, koszt różny):

- Przybijanka

Foto: nefere.pl, koszt. 56zł

A dla Dorotki - będzie żyrafa z klockami, odkupiona od pewnej Izy :)

Pozostałe pomysły:

- sorter prosty (smyk.pl, 40zł, bywają taniej):



- Zjeżdżalnia dla kulek, mazakzabawki.pl, 63zł:


- drewniane puzzle jakieś, z uchwytami, to koszt 10-30zł, jeśli ktoś ma u siebie TK Maxx to polecam, mają świetny wybór firm Goki oraz Melissa & Doug

I z utęsknieniem czekam na katalog zabawkowy sieci Biedronka :D 

Życiowe zawirowania

O cholibka, równy miesiąc od poprzedniego postu!
Ale się dzieje u nas... Dorotka znów na rehabilitacji, wylazło wzmożone napięcie mięśni, na razie prywatnie, a 2 grudnia czeka nas neurolog. Poza tym jest pogodna, ma prawie 10mcy, kontaktowa bardzo i w ogóle fajna dziewczynka z niej.
Agatka chodzi dzielnie do przedszkola, które uwielbia, fajnie je i buzia jej się nie zamyka, taka z niej gaduła :)
Moja mama się przedwczoraj połamała, więc mam 3 dziecko na głowie. Nos połamany, rzepka tak samo, szyna gipsowa... a wszystko przez kostkę brukową. Trzymajcie proszę kciuki, by nie skończyło się to operacją, bo mama jest niereformowalna i forsuje nogę bardzo!

Z mężem się mało co widzimy, bo on od rana do wieczora pracuje, a wolne ma w dni kiedy ja dłużej jestem w szkole, więc 3 ostatnie tygodnie to się może po 12h w sumie na tydzień spotykaliśmy. W międzyczasie próbuję prać, gotować, spacerować, bawić się z młodzieżą i... wyszukiwać prezenty grudniowe :D I mam nadzieję, że uda mi się machnąć wieczorem o tym posta, bo myślę nad naprawdę smakowitymi kąskami! Poniżej, ku pamięci, moje dziewczyny:




czwartek, 10 października 2013

Pchełki, ale żabki :D

Pamiętacie z dzieciństwa grę "Pchełki"? Pudełeczko płaskie, kilkadziesiąt malutkich, płaskich krążków, naciskając jednym na drugi trzeba było postarać się trafić w pudełeczko.
Dzisiaj złapaliśmy zabawkę w Ikei - tyle, że pudełko większe i z żabkami :D Rewelacja! Żabki są w 4 kolorach, po 3 sztuki każdego, wielkości jakiejś 5x5cm, mam wrażenie, że spokojnie będą pasowały do łapek 3,5 latki. Plastik fajny, same żabki zresztą sympatyczne. Na środku mają taki dzyndzel, który trzeba nacisnąć, by skoczyły. Impreza kosztuje 20zł, więc całkowicie znośnie. Mąż mnie ograł...

Foto by ikea (kolory przekłamane, są zdecydowanie wyraźniejsze):