niedziela, 25 grudnia 2011

Pochwała książeczek

Chyba o tym jeszcze nie pisałam, a warto.
Otóż Firma Księgarska Olesiejuk ma OGROMNY wybór książeczek dla maluchów - tych twardokartkowych. Mało tego, wybór jest naprawdę wyborem, bo chociaż nie wszystkie propozycje mi się podobają - to jednak można spokojnie znaleźć coś wartego uwagi. Tym sposobem zrobię reklamę serii "Obrazki dla maluchów" - i nie chodzi mi tu o te malutkie książeczki do łapki, tylko o takie, o (wszystkie prezentowane w tym poście ilustracje pochodzą ze strony firmowej olesiejuk.pl):








 Książeczek jest dużo więcej, z tyłu okładki pokazanych jest blisko 30 propozycji, nie wiem, czy są to wszystkie. Każda w grubej, miękkiej okładce, kartki kartonowe (mocny karton). Cena nierujnująca - 15zł. Książki można kupić chyba wszędzie - i empik, i Real, Auchan, Matras, Kaufland -  to na pewno. Mają po 30 stron i jak widać - są tematyczne. Niektóre nadają się z powodzeniem dla dzieci rocznych (np. rewelacyjna "Nazywam świat" czy "Wieś" - ta pierwsza zawiera ilustracje pojedynczych przedmiotów i pasuje doskonale do rozwijania słownika malucha), niektóre są dla dzieci wg mnie 2-2,5+ (np. "Góry", "Las", "W stadninie kucyków"). Górna granica to - również w mojej tylko ocenie - jakieś 5 lat. Ale niektóre mogą i później się przydać w kryzysowych sytuacjach, bo fajnie tłumaczą świat. Pod każdą ilustracją (czasem jest ona na całą stronę, czasem strona na kilka obrazków podzielona) jest podpis-pytanie do dziecka. Rzecz jasna najmłodsze dzieci z tego nie skorzystają, ale dla tych starszych interesujące, no i niezła pomoc dla rodzica ;) . 
Posiadamy "Nazywam świat", "Uwaga, to niebezpieczne!", "Dzień malucha" (niezłe wprowadzenie dziecka w tematykę przedszkola), "Dom i mieszkanie", "Gry i zabawy dla najmłodszych" i planuję kupienie całej serii.



5 komentarzy:

  1. Nam do pełnej kolekcji brakuje 2 ;)
    Już kiedyś pisałam o tej serii na Urwiskowie :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie posiadamy nic z tego niestety. Ale może nadrobimy rzecz. O ile moje dziecię zacznie znowu "czytać".

    OdpowiedzUsuń
  3. to one już po 15 zeta? parę lat temu były po 9 zł, mamy 10 tytułów - rewelacyjne są!

    OdpowiedzUsuń
  4. Znamy i mamy "Dzień malucha". Były jeszcze kiedyś obrazki malucha (mniejszy format, dla młodszych dzieci raczej, jeden obrazek na stronie, też różne serie) - dopóki był to przedruk francuskiego, czy belgijskiego oryginału były graficznie znośne. Od kiedy Olesiejuk zaczął robić to sam (seria ma coś z Okruszkiem w tytule), to poziom niestety spadł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poprawka. :)
    Mamy "Dzień malucha" od pewnej ciotki. :* A poza tym "Przyrodę", "Wieś" i "Dbaj o zdrowie".

    Próbujemy dopaść "Ciało" i chcielibyśmy "To niebezpieczne".

    OdpowiedzUsuń