czwartek, 21 listopada 2013

Coś drgnęło!

Dorotka pełza :) Wreszcie! mając 10mcy i tydzień dziewczyna zaczyna przeć naprzód.
Agatka też ma swój sukces - dzisiaj mi pięknie usnęła na kolanach w przychodni :) tak, to sukces dla dziewczynki, która miała problem z zasypianiem i z samym spaniem. 

Czyli - jest fajnie :)
Ale, coby różowo nie było, mąż od niedzieli ma focha. Ja nie wiem, ktoś, kto twierdzi, że to kobiety się obrażają - widocznie mego małżona nie zna! 

Dobrze, że on tu nie zagląda :D

5 komentarzy:

  1. A właśnie, że faceci też potrafią mieć focha, u mnie trwa on ok. 2 min, dopóki żona mnie nie udobrucha. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ha ha Krzysiek, to ma się dobrze.
    Świetny blog :-) od dziś do Was zaglądamy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No i super :) Więcej ytakich wieści. I częstszych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Mąż fochów na szczęście nie strzela, bo jak jeszcze On by zaczął ... ;)

    OdpowiedzUsuń