środa, 25 kwietnia 2012

"Cudowne okulary" - Lucyna Krzemieniecka

Jedna z piękniejszych, ukochanych książek mojego dzieciństwa. Książka, którą wówczas posiadałam, pamiętała chyba czasy mojej mamy. Obecna - otrzymana przy likwidacji jakiejś biblioteki, z roku 1967. I - w dalszym ciągu budzi ogromne emocje, mało tego - ilustracje (pani Ireny Kluczborskiej), które uwielbiałam jako smarkateria - dzisiaj też mi się podobają, te właśnie, a nie inne. 
"Cudowne okulary" to zbiór opowiadań/bajeczek dla dzieci w wieku przedszkolnym, napisane pięknym, literackim językiem. Gdybym miała je porównać do czegoś, to... najbardziej kojarzą mi się stylem, klimatem ze "Śpiwającą lipką" - bajkami Słowian zachodnich. Ale nie, nie jest to plagiat w żadnym wypadku. Ot, klimacik podobny, fantazyjny, ciepły, z leciuteńką nutą moralistyki. Do dzisiaj pamiętam dwuwiersz: myj się Jerzy jak należy :D Pani Lucyna Krzemieniecka najbardziej chyba jest znana z opowiastek o krasnalu Hałabale, ale... ja za nim nie przepadałam. Drażnił mnie. A "Cudowne..." kochałam szczerze.
Niestety, nowych wydań nie ma - czasem zastanawiam się, co za kretyn o tym decyduje? Taka genialna książka! a stare pozycje cenione są bardzo wysoko, takie wydanie jak moje, w tym samym stanie - właśnie oglądam w jakiś internetowym antykwariacie: 65zł... szok.

Książkę polecam gorąco :)





4 komentarze:

  1. 65 zł? rzeczywiście szok! Hałabały też jakoś nie lubiłam:(
    Opis książki brzmi zachęcająco, a ja powoli zaczynam gromadzić biblioteczkę mojej młodej, więc jeśli antykwariaty odzyskają zdrowy rozsądek i zejdą z ceny to kto wie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie, że tę książkę ktoś pamięta. Szukam jej dla wnuczek bo niestety swoją zgubiłam na ślizgawce wracając ze szkoły do domu w roku 1959 !! Dostałam ją. Pod choinkę i do dzisiaj jest mi jej żal jak żadnej innej .Bajki napisane fantastycznie Calkowicie się zgadzam że wydawcy nie mają pojecia jak piękne są polskie książki dla dzieci za to zalewa nas szmira z zachodu powodzenia w poszukiwaniach Bab

    OdpowiedzUsuń
  3. wlasnie licytuje na all te ksiazeczke:) urzekly mnie ilustracje i Twoj opis, dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja, rocznik 1980, też mam stary egzemplarz po mamie. Opowiastki urocze, ale ilustracje jeszcze lepsze! Cała książka jest cudowna, jak tytułowe okulary. Od dziecka regularnie ją przeglądałam. Najpierw wlepiałam oczy w urzekające ilustracje, później również czytałam. Dla mnie - najbardziej zaczarowana książka dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń