niedziela, 22 lipca 2012

Ubranka niemowlęce - mała ściąga

Wg rodzajów:


- BODY. Czyli coś z długim, krótkim lub bez rękawów, zapinane w kroku. Mogą być też na całej długości przodu rozpinane. Najczęściej zakłada się jako bluzeczka do spodni, rajtek, czasem śpiochów. Wygodne, dziecku plecy nie wystają gołe. Czas użycia - przeważnie do ok. 2rż.
Foto: sklep 5-10-15

- ŚPIOCHY - coś w stylu spodni na szelkach. Najczęściej rozpinane w kroku - wygodne przy przewijaniu. Góra, czyli "szelki", zapinana na zatrzaski bądź guziki. Jako spód służy tzw. kaftanik lub koszulka, niektórzy zakładają pod spód body:
Foto: sklep 5-10-15
- KAFTANIK/KOSZULKA - szczerze mówiąc, nie mam pojęcia czym się różnią. W każdym razie - najwygodniejsze są te zapinane na zatrzaski, a te wiązane sznureczkiem - koszmar. Sznureczki się urywają, plątają, uciekają gdzieś. Sznureczkom mówimy NIE. Wygląda to tak:
Foto: sklep 5-10-15
- PAJACYK - czyli śpiochy z rękawami. Zdecydowane NIE mówimy tym, które są zapinane z tyłu. Głupota skrajna, potwornie ograniczona możliwość przewijania. Najwygodniejsze są te, które rozpina się na całej długości z przodu + rozpinane nogawki:
Foto: sklep 5-10-15
- PÓŁŚPIOCHY - spodenki ze stópkami, najczęściej zakończone nad pasem szerokim, lekkim ściągaczem, który nie uciska brzuszka ani pępka. Można założyć do body, ale też i na śpioszki czy pajacyka jako wierzchnie ubranko - zwłaszcza u noworodków, bo ciężko takie mini-mini rajstopki kupić. Nawet te teoretycznie w 56 rozmiarze są długie:
Foto: kids-planet.pl
- RAMPERS - pajacyk bez stópek, często z krótkimi nogawkami. Fajna sprawa latem:
Foto: sklep 5-10-15
Rzecz jasna, noworodek i niemowlak spokojnie noszą i sweterki, i spodnie, bluzy, t-shirty i tak dalej, ale to chyba każdy wie, co to :D

Wg firm/jakości:
Zaznaczam: opisuję te, które kupowałam najczęściej. Pominę Early Days, bo tylko kilka rzeczy miałam i to różnych bardzo, porónania brak. Pominę także jakieś Mothercare, Pinokio, George i kilka innych - chociaż ich wiele na allegro na przykład. Nie sprawdziłam dostatecznie :)

5-10-15
Bawełnę trzeba macać. Część (większość) fajna, porządna, grubsza (uwaga: raczej się NIE rozciąga, co ma znaczenie przy kupowaniu rozmiaru), zdarzają się jednak szmaty - ale to już w palcach czuć. Rozmiarówka spora, tzn. rozmiar 86 jest naprawdę duży. Natomiast body mają rozmiary zawyżone, czyli tak naprawdę chcąc rozmiar 74 polecam raczej 80. Co dziwne, nie tyczy się to rozmiaru 56-68, tam jest ok. A bodziaków i ogólnie ubranek od nich mam sporo, bo robią super wyprzedaże. Ceny codzienne z kosmosu (no umówmy się, bodziak za 35zł to nie jest szczyt marzeń), ale te same rzeczy sprzedawane jako SALE są tanie, spokojnie za 15zł fajne ubranko mamy, a często i tańsze (obecnie: kaftaniki po 10zł i to jest malutko). Design bardzo zróżnicowany, sporo unisexów. 

Cool Club, czyli ubranka ze Smyka
Wg mnie mocna klapa. Piszę tu o bodziakach, koszulkach, piżamkach - czyli bawełnie. To, co przy szyi jest na zakładkę, a więc bez zatrzasków - po 2-3 praniach rozciąga się w sposób niedopuszczalny. Ceny nawet na wyprzedażach nie robią szału, bo co z tego, że daję 35zł za 5pak body z krótkim, jak jakość nie ta? Natomiast jakieś spodnie, sukienki - ok. Prócz cen ;) Ale jakość po prostu dobra. Design? Jeśli ktoś chce dziecko stroić, to w tym sklepie da radę spokojnie ;)

H&M
Świetne rajtki, skarpetki - wielopaki za w miarę rozsądną cenę. Natomiast nie skusiłam się na żadne body czy pajace stamtąd, bo co brałam do ręki, to ta bawełna była tak szmatowa, rozciągnięta, że szok. Ceny wg mnie też za wysokie w stosunku do jakości, a wyprzedaże nie powalają. 
Natomiast, co mnie niezmiernie dziwi, wiele rzeczy tej firmy mam z second handów i są jakościowo świetne. Rozumiem, że dla PL produkuje się większy szajs? W każdym razie ubranka używane, czyli nie krajowe, polecam z czystym sumieniem, ew. kupowane poza granicami naszej ojczyzny. 

Biedronka
A tak, mają ciuszki maluchowe, i to całkiem niezłe. Szczerze? Jakość na pewno lepsza niż powyższe, spokojnie do 5-10-15 bym porównała. Kupowałam tam sporo dla córy i to od 56 rozmiaru, i prałam bardzo często, bo dziewczyna ulewająca mocno. Nie straciły koloru, nie rozciągnęły się. Po kilkudziesięciu (co najmniej!) praniach wiadomo, że bawełna lekko sprana, nie ma szans by nie. Ale ogólnie świetna rzecz. I tania :D Polecam zwłaszcza rajtki (zimowe, grube - bajka! i wzory piękne). Marka to bodajże Code.

Lidl 
Jak wyżej. Obecnie mordujemy piżamki z cienkiej bawełny, już wielokrotnie prane i nic się nie dzieje. REWELACYJNE skarpetki - za grosze, za 5pak dawałam bodajże 17zł? 3paki najczęściej po 9,99zł. Zarówno cieńsze jak i frotowe w środku. Fajnie naciągają się na stopę, za to ściągacz taki, że trzyma a nie uciska. Bluzeczki też ich lubię, niedrogie, ładne i porządne. Za to nie polecam rajtek, bo się szybko przecierają i zdarzył mi się bubel - odwrotnie stopa przyszyta, czego nie było widać wcześniej. No ale to jedyna rzecz, na której się w sklepie zawiodłam. Marka się zwie Lupilu.

Ewa Klucze
Polska marka, do kupienia głównie w sklepach zwyczajnych. Ceny spore, bodziak na pewno koło 20zł, śpiochy tak samo, kaftaniki kilkanaście, pajace koło 30. A jakość... średnia. Było lepiej, początkowe ubranka fajne, a kupione po półtora roku bodziaki bardzo szybko się sprały i zmechaciły. Aczkolwiek wybór OGROMNY i sporo ubranek welurowych, które raczej porządniejsze będą. Design przyjemny, nie przesadnie słodki.

Dany
Też PL. Ładne, bardzo ładne, i bardzo drogie. Tzn. droższe niż taki H&M na przykład. Jakość? W sumie nie wiem, miałam chyba tylko 2 rzeczy tej firmy, bo mi szkoda kasy było. Ale mają piękne dresiki, na przykład, welurkowe. Bodziaki czy śpiochy też ładne mają, no ale jak ostatnio pani mi cenę zaproponowała 27zł za maleńki bodziaczek... Dresiki to 60zł w górę. 

Carters
Firma made in USA. Cenowo o dziwo całkiem, całkiem - przynajmniej bodziaki, które są śliczne. Z reguły 13-20zł, komplety (np. spodnie, body i bluzeczka) droższe, 60-70. Jakość - mieszana. Mam sporo bodziaków i część się zmechaciła BARDZO, część wcale. Sporo się rozciągają na szerokość. Design  z jajem :) 

F&F
Czyli Tesco. Design - z reguły fajny, i to bardzo. Jakość - róóóóóżnie i też nie wiem, od czego to zależy. Kupowałam bodziaki, rampersy, pajace - od rozmiaru 0-3mce do 6-9mcy (oni tak mają podane, czyli powiedzmy do rozmiaru 74) i część super, a część się rozciągnęła. Przy czym - nawet te rozciągnięte nie zmechaciły się ani nie straciły koloru. 

Bobas
Polska firma również, BARDZO fajna firma dodam. Jedne z ładniejszych bodziaków mam od nich. Jakość - w porządku. Cenowo - kilkanaście do 20zł za body, ciut więcej za pajace czy śpiochy/kaftanik. Z tego, co widzę to oni raczej typowo niemowlęco, czyli body, śpiochy, pajace, kaftaniki. Spodni czy bluzeczek jako takich nie widziałam.

Gamex
Jak wyżej - typowo dziecięcy design (czyli słodkie kotki, słoniki, pieski), raczej pastelowe kolory, chociaż teraz widzę jakieś nowości ciekawe, mniej słodkie. Ceny - za komplet (śpioszki + koszulka) 25-33zł, półśpiochy lub kaftanik ok. 12zł, śpiochy kilkanaście zł. Czyli przyzwoicie. 

9 komentarzy:

  1. Lupilu - w wersji polskiej i kupionej w Niemczech ( to samo ) testuję. Dobrze się piorą i spierają, nie schodzą z nich motywy i nie uczulają.
    O Biedronkowych body mam podobne zdanie. 5-10-15 uważam za przereklamowane i zawsze warte swojej ceny.
    A kiedy meldujesz się u doktora Cnoty?
    Ps. Moi znajomi byli pewni, że to ksywka w związku z profesją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ksywka :D Prawdziwe nazwisko, prawda, że trafne? Nie każda kobieta może poszczycić się posiadaniem Cnoty przy porodzie :D
    W piątek. Muszę go pomolestować o podglądanie między nogami - dziecka rzecz jasna ;) Ciekawa jestem, kim okaże się być Zimorodek mój. Stawiam na faceta na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem żywym przykładem kobiety posiadającej cnotę przy porodzie ;) ba nawet po tylko lekko przedarta na godzinie 7 jak to ujął mój lekarz :)

      Usuń
  3. a z ciekawostek, kaftanikow albo spiochow w UK nie uswiadczysz, same bodziaki i pajace co jak dla mnie nawet lepiej nienawidze spiochow:( uwielbiam pajace i rampersy a marka george to marka ubran z supermarketu ASDA tutaj w UK bardzo lubiany bardziej niz TESCO, jakosciowo maja super ubranka co do wzorow.....tak sobie albo niebieskie albo rozowe albo szare dla malutkich dzieci pozniej dla starszych to albo rozowe albo niebieskie, pod wzgledem kolorow jest angielskie spoleczenstwo "ograniczone";)
    Bardzo popularna jest marka NEXT, ubranka swietne, wzory, kolory i jakosc super na lata! w tym roku wyprzedaz zaczela sie o 5 nad ranem i kolo poludnia juz nie bylo co wybierac ludzie czekaja caly rok aby kupic dziecku ubranka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. George znam o tyle, że w SH kupuję, ale to już na większe niż niemowlę dziecię, lubię, bo jakość w porządku. NEXT też właśnie dla starszego nieco dziecia znam, chociaż wiem, że nad jakością się zachwycają mamy :) Ale jakoś dla malucha nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ciuszki dla mojego Maluszka kupiłam w http://www.baby-line.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny artykuł, jako młoda mama dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis! Bardzo pomocny :) Jako młoda mama często mam dylemat co jeszcze powinnam kupić. Staram się wybierać ubranka dobre jakościowo i gatunkowo. Najczęściej są to ciuszki z bawełny organicznej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie jakość jest najważniejsza, zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę wrażliwą skórę dziecka. Ale zastanawiam się również na tym, czy takie nietypowe rozwiązania https://www.izikids.pl/niemowleta-0-1-rok/173-pajacyk-blekitno-granatowy.html jak ten pajacyk z zamkiem to dobry pomysł?

    OdpowiedzUsuń