poniedziałek, 7 maja 2012

Kto gra w karty, ten ma łeb obdarty :D

Ale w karty gra też ten, który musi prowadzić unijne zajęcia a któremu nie dano obiecanych pomocy dydaktycznych i nie ma praktycznie NIC.
Zajęcia prowadzę dla 10 dzieciaków z problemami psychoruchowymi (z naciskiem na -ruchowymi) oraz z zaburzoną grafomotoryką. Miasto nie dotrzymało zobowiązań (ciekawa jestem, czy w ogóle ktoś beknie za to) i w efekcie, zamiast genialnych, kilka miesięcy wybieranych pomocy do zajęć ruchowych i manualnych za 30 tysięcy mam NIC. I własną głowę do myślenia.

Z domu wzięłam talię kart, zwykłych takich, żaden Piotruś. Pytanie, jak połączyć karciochy z ruchem?
Ano da się. Zrobiłam listę: czerwone i czarne, w każdej rozpiska od 2 do asa. Każdej karcie (czyli 13 kart x 2 kolory) przypisałam polecenie, np.:
CZERWONE
2 - skaczesz 5 razy w górę obunóż
4 - robisz 10 pajacyków
walet - rysujesz na talibcy domek (z zamkniętymi oczami)
król - okrążasz klasę na czworaka (tyłem)

CZARNE
3 - powtarzasz zdanie: szedł Sasza suchą szosą
6 - skaczem 10 razy na skakance
10 - wymieniasz 5 słów na !
dama - nawlekasz igłę

Zadania proste, szybkie, a śmiechu! Karty rozdałam, każdy trzymał je rozłożone w dłoniach, siedliśmy w kole i zaczęło się. Ja losowałam kartę od sąsiadki z lewej, sąsiadka z lewej od sąsiada z lewej i tak dalej. 
Wersja trudniejsza: jeśli wylosujemy np. 5, to jeżeli mamy tego samego koloru kartę wyższą - możemy przebić i zadanie wykonuje osoba, od której kartę wylosowaliśmy. Jeśli nie mamy - zadanie należy do nas.

Modyfiikacje mogą być rzecz jasna tematyczne, niekoniecznie głównie ruchowe.

Polecam zabawę, dzieciaki miały frajdę wielką i wymusiły obietnicę zagrania na następnych zajęciach :))

4 komentarze:

  1. Świetny pomysł :) Nawet jako gra domowa pewnie się rewelacyjnie sprawdzi :)
    My na piątych urodzinach Oskara graliśmy w podobną grę, tylko "podłogową". Rozłożyliśmy 25 kartek na podłodze (ponumerowanych) i dzieci były pionkami jednocześnie rzucając kostką. Zadania były podobne - umysłowe i ruchowe.
    Dzieci bawiły się świetnie, a my razem z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale swietne pomysły! chyba zastosuję to u nas:) i nawet takie gry moga podobac sie dorosłym na imprezie;) musze pomyślec nad tym:)

    OdpowiedzUsuń