niedziela, 19 maja 2013

mam 3 latka...

Dokładnie 3 lata temu, 17 maja, stękałam na porodówce :D
A dzisiaj Agu miała imprezę urodzinową. W związku z czym jestem PADNIĘTA. Za to tort śmieszny zrobiłam, o:


Miało być to rainbow cake, niestety - barwniki kompletnie NIE zabarwiły ciasta, więc olałam sprawę, i na próbę do odrobiny kremu dodałam niebieskiego. Wyszło jak wyżej, więc wykorzystałam. W środku krem (śmietana, mascarpone, skórka z cytryny i odrobina cukru pudru) jest biały, a dokładnie: dwie warstwy białe, a środkowa warstwa to konfirura malinowa. Fajnie złamała smak mascarpone. Biszkopty 4, na wierzchu krem zabarwiony + marshmallow białe. Kroi się to paskudnie ;) Całość w smaku... słodkie. Ale krem fajny, łagodny taki bardzo. 
Z prezentów zdecydowanym hitem jest wózek od matkokrzesno (dzię-ku-je-my!) i kasa sklepowa od babci H. Książki (z serii "Poczytaj mi, mamo" i bardzo ładna z magnesami o Czerwonym Kapturku) czekają na rozkmninienie w spokoju ;) A w trakcie zdmuchiwania świeczek córa na równi z gośćmi śpiewała sobie 100 lat :D

Wszystkiego najlepszego, Córeczko :*

8 komentarzy:

  1. Sto lat Agatko! :*


    Tort faktycznie śmieszny. :D
    Masę z mascarpone lubię, jest delikatna i do wszystkiego pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. No prosze piekny tort, wszystkiego najlepszego dla corci niech rosnie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego. A tort zjawiskowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sto lat Agatko!!!!:)))Tort fajnie wygląda...ja wolę nie eksperymentować...rok temu na roczek córki chciałam zabłysnąć i nic z tego nie ywszło...dobrze że miałam mały torcik z truskawkami...godnie zastapił niebieskie rozpływające się "cudo" które stało w lodówce:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Spóźnione sto lat dla Agatki :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Spóźnione, ale jak najbardziej szczere: spełnienia marzeń Agatko :*

    Tort świetny. Wyjątkowo !

    OdpowiedzUsuń