sobota, 15 października 2011

Mama

Po prostu muszę się pochwalić :)
Moja córa, miesięcy 17, zaczęła świadomie do mnie wołać "mama" :))
Od kilku dni tak powtarzała sobie, no a wczoraj zawołała - ale myślę sobie, no przypadek. A tu nie, dzisiaj już z łóżeczka mnie wołała i się zacieszała :)

Bardzo na ten moment czekałam - tym bardziej, że wiele dzieci akurat takich kilka podstawowych słów opanowuje około roku, a moja gwiazda skupiła się na rozwoju ruchowym a nie na mowie, ale powolutku, powolutku coś zaczyna się dziać w tym kierunku.

Z tego miejsca pisała - MAMA :)

4 komentarze:

  1. no to Szaj, witaj w gronie MAM :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie! Po cichu zazdraszczam. A co tam, głośno zazdraszczam!!!
    U nas wiele nowych umiejętności, łącznie z robieniem przewrotów w przód o_O, a gadania jak nie było, tak nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przewroty? Żartujesz, prorokuję mu karierę cyrkowca :D Ale u nas poza tym dalej gadanie w narzeczu marsjańskim...

    OdpowiedzUsuń
  4. :D o tak, pieknie MAMA byc tak od rana:) Polka tez pozno w porownaniu do innych stworow zaczela cos tam klecic. Ale ostatnio lawinowo (19-20 miech) kazdego dnia KILKA nowych slow. Ale i tak najbardziej rozkoszne jest "Mama oć" :)

    OdpowiedzUsuń