środa, 6 lutego 2013

Prezent(y)

Tym razem dla mnie :) Zrobiłam sobie prezent, na który zbierałam 3 mce. 
Dawno temu grałam w genialną grę (a właściwie - we wszystkie części, chyba 4 miałam) Magia i Miecz. Gra z gatunku fantasy, jakościowo - toporna, plansza ze śliskiej kartki, papierowe pieniążki, postaci... Za to fabuła i przyjemność grania - bezcenne. Obecnie koszt używek na all sięga i tysiąca, rzecz dla maniaków.

Za to - reedycja kilka lat temu wyszła, pod nazwą Talisman: Magia i Miecz. Oprawa - piękna. Porządna plansza, plastikowe figurki, barwne karty z opisem. Miodzio. Cena dużo mniej miodzio... Ale jak napisałam, zbierałam 3mce, wygrzebałam wszelkie drobniaki z kieszeni kurtek, torebek, dostałam niebieskiego pieniążka na imieniny, drugiego niebieskiego znalazłam w torebce, zaplątanego gdzieś :D 

Gra wygląda tak:

http://masagra.pl/talisman-magia-i-miecz-cala-seria/1-talisman-magia-i-miecz.html

A równocześnie zaczęłam myśleć o prezencie urodzinowym dla Agatki - niby maj daleko ;) ale szukam, może okazja jakaś trafi się fajna? Szalenie podobają mi się mebelki drewniane, a córa bawi się fajnie już w temacie, no ale ceny... 50-80zł za komplecik (np. kuchnia czy sypialnia) firmy GOKI albo Plan Toys :( 
Myślę też nad kasą sklepową, jedną z ulubionych zabaw jest zabawa w sklep. 
Podoba mi się gra "Mądry zamek" GRANNY, ciekawe, czy Agatce też by się spodobała? :)
Książki - "Mam oko na litery", "Opowiem ci, mamo", "Miś Uszatek", seria o ulicy Czereśniowej. 
Wózek dla lal, głęboki, może...? 

Za to od Zajączka już mam zachomikowane drobiazgi :D 

8 komentarzy:

  1. Maniaczko :D Ekhem to kiedy mogę przyjechać pograć? ;)))hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tylko gra do mnie dotrze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o jak ja bym w nią chętnie zagrała... my na razie męczymy osadników i carcassone - czy jak to się pisze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypomniałaś mi o fantastycznej grze:D 15 lat temu całe lato potrafiłam grać w "Magię i miecz"... z bratem i jego kolegami:D Ach, i te maciupkie punkty siły i mocy trzymane w pudełkach od zapałek:D

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie, ja też jakoś tak wtedy grałam i grałam i grałam... Tak wyglądały moje imprezy: to u kogo umawiamy się na granie? :D
    Kulturalnie popijaliśmy piwko i graliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham tę grę. Miałam używkę ale niekompletną i sprzedałam. Miałam kupić nową ale nie mam z kim grać :(

    OdpowiedzUsuń
  7. No, pierwsza rozgrywka za nami, mąż mnie ograł :D Sukces, bo mu się gra bardzo spodobała, hehe. I nawet cenę przełknął.
    Dzisiaj mamy nadzieję na namówienie szwagierki z jej lubym na grę ;)

    OdpowiedzUsuń