wtorek, 6 listopada 2012

Decyzja (chyba) podjęta

Wbrew temu, co sądziłam, chyba chcę rodzić naturalnie...
Po nogach mi ze strachu cieknie :/ jeszcze muszę lekarza wypytać/ubłagać o szybką decyzję o cc jakby sytuacja się powtórzyła i poród się zatrzyma. I nie wiem, czy decydować się teraz na oxy czy nie - przy Agatce 3 kroplówki nic mi nie dały, a dostałam dlatego, że zaczęło się od dupy strony czyli od odejścia wód bez skurczy. 

Z pozytywów - 95% wyprawki jest, jeszcze tylko maść na sutki, podkłady SENI, gruszka do noska, jakieś pieluszki noworodkowe (DADA zapewne), pod materacyk coś nieprzemakalnego (ale tak myślę, czy zwyczajnie podkładu porodowego nie dać? maluch i tak się nie przemieszcza), tantum rosa, jakieś zwykłe gacie bawełniane dla mnie (zamiast jednorazowych dupogrzejków) i to tyle. A, no i dokończyć pranie wózka, ale tu trzeba jedną śrubkę odkręcić oporną taką, to męża muszę uświadomić :D 

Czeka mnie pakowanie torby szpitalnej, wypranie jeszcze części malutkich ubrań, poprasowanie (ale to akurat lubię), ogarnięcie tego w szafkach jakoś i przemeblowanie u Agatki, bo pewnie potem sił nie będzie. 

16 komentarzy:

  1. Zabij mnie.
    Ja ciągle nie spakowałam rzeczy dla Ciebie. :( Chyba kiedyś na północ budzik nastawię i to zrobię. :)

    Pod materacyk to nie wiem co szukasz.
    Nie pod prześcieradło czasem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pod prześcieradło to ja mam takie coś co się pierze. Genialne. Drogie jak byk, ale miałam fuksa i dostałam już używane w prezencie, ale już mi niepotrzebne więc Ci wyślę, szkoda by leżało, bo mole zeżrą. :D

      Najwyżej mi kiedyś oddasz to dalej przekażę. :)

      Usuń
  2. No tak... pod prześcieradło :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod prześcieradło zakupiliśmy w realu ceratki-chyba w granicach 9 zł za dwie sztuki płaciliśmy:)

      Usuń
  3. Odradzam gruszkę- absolutnie nieprzydatna rzecz:/ Jak tylko pojawił się katar u Jula, musieliśmy lecieć do apteki po "katarek", bo gruszką nie szło nic odciągnąć:/
    Podkłady poporodowe pod materacyk to dobra myśl!:D Pieluszki Dada też stosujemy i jesteśmy bardzo zadowoleni-mimo, że do szpitala zabraliśmy pakę Pampers, nie zauważyliśmy żadnej różnicy, więc po co przepłacać:)
    Co do gaci:D To polecam jednak jednorazowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też polecam katarek, tylko on chyba jest dopiero po 1 miesiącu ?? Początkowo używałam Cleanoz.

      Usuń
  4. Ale ja miałam gruszkę i bardzo dobrze mi się jej używało ;)
    Jednorazowych gaci też używałam i nie, dziękuję - wszystko mnie swędziało, w tyłek gorąco. Zwykłe bawełniane miałam ze sobą (normalnie przeczucie jakieś :D ) i traktowałam jako jednorazowe - upaprane do wyrzucenia i już.

    OdpowiedzUsuń
  5. ło ja... to ja przy Tobie jestem w polu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tam, ale ja większość rzeczy po Agatce mam, więc nie musiałam wiele dokupować. No i ja chyba wcześniejszy niż Ty mam termin?

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko..bo u Ciebie to już tuż tuż???u mnie jeszcze trochę...tzn jakieś 4 m-ce...matko...zleci...ubranka dla F. wczoraj posegregowałam...już wiem czego mi jeszcze brakuje...tzn co dokupić...tylko do szpitala jakieś..reszta po Wice będzie donaszana...ale z tych takich innych co Tobie brakuje też nie mam nic...tylko gruchę do noska...i tamtum rosa...
    A na materacyk pod przescieradło albo bezpośrednio spokojnie Semi wystarcza...my tak robiliśmy i było idealnie:))))
    Oby poród był szybki i bez komplikacji...życzę Ci takiego jak mój pierwszy..i sobie też takiego drugiego życze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy poród jest inny :) No będzie dobrze !! Na pewno!! A podkłady na łóżko popatrz na Allegro Made by Bella taniej wychodzą a z tej samej "stajni" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój pierwszy poród też był koszmarny i miałam traumę po nim, a przy Tymku... Tak rodzić to mogę co rok :)
    Mam nadzieję, że i u Ciebie tak będzie i mocno trzymam kciuki !
    Na kiedy masz termin, dokładnie ?

    A podkład też do łóżeczka dałam ten "poporodowy" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam mocno kciuki i życzę CI takiego porodu jak ja miałam. Bałam się jak cholera przed...i się zdziwiłam, że to ani trochę nie przypomina tego czym mnie straszono i czego się naczytałam.
    Niby każdy poród inny, może miałam fuksa. Tak czy siak dobrze chociaż spróbować, dobrze wybrałaś. Jak się nie uda to zrobić cc i już:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przejmuj się, przeciez nigdy nie wiadomo co zdarzy się podczas kolejnego porodu. zawsze miej jakąs ewentualność w garści :) trzymamy kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia Szaja! Oby porod byl lekki i bez zadnych komplikacji, dobrze wyczytalam, ze kolejna corcia w drodze? Dorotka? Sliczne imie, moja mama ma tak na iie i bardzo cieple mam z nim skojarzenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń